Wspaniały wyjazd dzień drugi część 2

Po 20 minutach zeszłam na duł tam czekał na mnie Piotr. Gdy go zobaczyłam powiedziałam.

- Świetnie wyglądasz.

- Dzięki Martyna ale ciebie nie przebije.

- A tylko byś się zawahał.- Zażartowałam.

- Nie wahał bym się.

Po jego słowach wyszliśmy z domu i usiedliśmy do kabrioletu po czym pojechaliśmy . jechaliśmy ponad godzinę . jak dojechaliśmy Piotr powiedział.

- Cieszę się, że pojechałaś ze mną.

- Dzięki, że mnie zabrałeś a teraz choć my.

- Dobra.

Wziął mnie pod ramię i poszliśmy do kasy, żeby skasować bilety. Gdy doszliśmy Piotr pokazał 2 bilety z wejściówkami VIP. Kasjer dał nam plakietki a Piotr powiedział.

- Zobaczysz zespół Enej i poznasz ich.

- Dziękuję Piotr nikt mnie tak nie potraktował.

- Miło mi to słyszeć a teraz już choć.

Stanęliśmy przed samą sceną. Piotr powiedział wcześniej że za kulisy pójdziemy po występie. Po chwili stania Piotr powiedział.

- Muszę iść do toalety poczekasz?

- Tak.

Nie było go 15 minut zaczęłam się martwić wyciągnęłam telefon i zaczęłam szukać numeru Piotra wtedy podniosłam głowę znad telefonu i zobaczyłam chłopaka zmierzającego w moją stronę. Po chwili schowałam telefon do torebki i powiedziałam.

- Co tak długo byłeś w tej toalecie przecież nie ma tak dużo ludzi jeszcze.

- Nie ma ich tu bo są w toaletach.- Zażartował.

- To ludzie przyszli na koncert czy do toalet?

- Nie wiem ale możemy się dowiedzieć.

Piotr był szczęśliwy, za szczęśliwy jak na niego może dobrze go nie znam nie wiem. Po chwili powiedziałam do niego.

- Co ty taki szczęśliwy?

- Nie jestem szczęśliwy jedynie z tego powodu, że ty tu jesteś ze mną.

- To fajnie co nie?

- No bardzo fajnie.

- Cieszę się a za ile będzie koncert?

- Za 15 minut.

Potem staliśmy pod sceną i czekaliśmy i rozmawialiśmy. Po pewnym czasie zaczęli przychodzić ludzie i robiły się tłumy. Za 5 minut zaczął się koncert. Na początku zaśpiewali najnowszy kawałek a potem najstarszy i jeszcze dużo innych. Pod koniec koncertu powiedział wokalista zespołu.

- Mamy tu na kartce imię zwycięscy który zaśpiewa ostatni utwór pod nazwą „Symetryczno-liryczna „. A Zwycięzcą zostaje .- Po chwili zabrzmiały werble a ja usłyszałam.- Martyna Kubicka!!! Zapraszam!!!

Po chwili byłam na scenie i zaśpiewałam z zespołem Enej. Moje marzenie się spełniło. Na początku myślałam, że to zasługa Piotra ale to nie możliwe przecież losowali nazwisko zwycięscy. Ze sceny popatrzałam na Piotrka który robił zdjęcia moim aparatem. Po piosence podziękowali mi a ja im i zeszłam za sceny. Po skończonym koncercie weszliśmy za kulisy i tam byli chłopcy z zespołu. Robiliśmy sobie zdjęcia i rozmawialiśmy. Potem pożegnaliśmy się a ja z Piotrem poszliśmy do samochodu. Była 22:00 a ja byłam zmęczona a Piotrek zaproponował, żebyśmy pojechali do pobliskiego hotelu. Po 20 minutach byliśmy w hotelu. Podeszliśmy do recepcji i Piotr zapytał panią recepcjonistkę.

- Są wolne 2 pokoje jedno osobowe?

- Tak naprzeciwko siebie.

- Dobrze to poprosimy.

Recepcjonistka dała klucze i powiedziała.

- Pan reguluje rachunek teraz czy później?

- Później.

- Dobranoc.

- Dobranoc.

Odpowiedzieliśmy wspólnie i poszliśmy na górę na 3 piętro tam mieliśmy pokoje. Przed rozstaniem powiedziałam do Piotra.

- To zaśpiewanie z Enejem to twoja zasługa?

- Nie a dlaczego tak myślisz?

- Bo dziś rano mówiłam Ci, że bardzo chciała bym wystąpić na scenie.

- Nie to nie moja zasługa ale bardzo dobrze ci poszło.

- Dziękuję ci, że mnie tam zabrałeś.

- Nie ma za co chociaż się rozluźniłaś i odpoczęłaś.

Po chwili powiedziałam.

- Jeszcze raz bardzo dziękuję za dzisiaj.- Pocałowałam go w policzek a on po chwili powiedział.

- Dobranoc śpij dobrze a jak coś to przyjdź.

- Dobrze będę pamiętać.

A potem weszliśmy do pokoi. Położyłam się i prawie zasnęłam gdy ktoś zapukał do drzwi. Otwo9rzyłam a to był Piotr zaprosiłam go do środka a on powiedział.

- Przez przypadek wziąłem twój aparat.

- Nic nie szkodzi przecież mogłeś oddać jutro.

- Mogłem ale chciałem Cię jeszcze dziś zobaczyć.

- Jestem zmęczona, obudziłeś mnie przepraszam ale mógł byś już iść.

- Tak ale zanim pójdę.

Pocałował mnie w policzek i wyszedł. Jak poszedł to myślałam co oznaczał pocałunek w policzek, aż ze zmęczenia zasnęłam po kilku minutach.

 

 

Nie wiem kiedy napisze kolejne opowiadanie bo nie mam czasu. Gorączki, codzienna jazda na rowerze i głupie pomysły z Olaf548. Pewnie zadacie pytanie dlaczego dzisiaj a nie jutro? Odpowiedź jest prosta. Dziś przyjeżdża koleżanka do mojej siostry i będzie mieszkać u nas przez cały weekend. Jak podobała wam się piosenka z poprzedniego postu? Życzcie mi powodzenia. Minia <3

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.